SZKOŁA ARTYKUŁY  WYDARZENIA ZAJĘCIA MULTIMEDIA KONTAKT LINKI         


Chiński Nowy Rok - 13.II.2004


22 stycznia 2004 roku, dokładnie o godzinie 5.05, pożegnaliśmy w tradycji chińskiej Rok Kozy, trwający od 01 lutego 2003 r. Wkroczyliśmy w Rok Drewnianej Małpy, który wg kalendarza księżycowego jest już rokiem 4702. Chiński Nowy Rok (Chun Jie) jest uroczystością ruchomą i przypada zawsze na drugi nów po przesileniu zimowym, który ma miejsce między 21 stycznia, a 21 lutego. Jest to czas, kiedy przyroda po zimowym śnie ponownie budzi się do życia, dlatego Nowy Rok nazywany jest także Świętem Wiosny. Jest on obchodzony nie tylko przez Chińczyków i przedstawicieli mniejszości narodowych zamieszkujących Chiny, ale także przez mieszkańców Japonii, Korei czy Wietnamu.

W Chinach Nowy Rok to najważniejsze święto rodzinne. Krewni zjeżdżają się z najodleglejszych zakątków kraju, by uczestniczyć w obchodach Chun Jie w domach swych przodków. Przygotowania, oraz sama uroczystość trwająca od kilku do nawet kilkunastu dni, przepełnione są czynnościami, które mają zapewnić szczęście, dostatek i zdrowie domownikom. Przed świętowaniem odbywają się generalne porządki, znikają wszystkie śmieci i niepotrzebne sprzęty, najmniejsze drobinki kurzu zostają usunięte, a wraz z nimi to, co symbolizuje stary, odchodzący w przeszłość rok. Za złą wróżbę uchodzi witanie nowego roku w używanym już ubraniu, niepomyślność zwiastuje także wykorzystywanie pierwszego dnia po święcie ostrych narzędzi np. noży czy igieł. Nie wolno także wtedy wyrzucać śmieci, gdyż wraz z nimi można nieopacznie pozbyć się szczęścia, jakie zagościło już w domostwie. Podczas noworocznej kolacji stół ugina się pod ciężarem jedzenia, z obowiązkowymi, tradycyjnymi pierożkami na czele. Często pojawia się również ryba, która jest symbolem obfitości i której nie należy jeść do końca, gdyż słowo "ryba" wymawia się podobnie jak "pozostałość", w związku z czym w Nowym Roku będzie jedzenia pod dostatkiem. A jeść trzeba dużo i smacznie, bo zwiastuje to pomyślność w przyszłości.

Po kolacji każda rodzina według uznania przeznacza czas na oglądanie noworocznego programu telewizyjnego, który uświetniają tańce i śpiewy, inni natomiast grają w madżonga lub karty. Obecnie w miastach obowiązuje zakaz odpalania fajerwerków, dlatego też niektórzy udają się na wieś gdzie ta forma świętowanie jest dozwolona. Sztuczne ognie, petardy i uderzanie w gongi mają odstraszać złe duchy czyhające na ludzi, które według wierzeń lękają się takich hałasów. Demony te odstrasza też kolor czerwony, dlatego w przystrojeniu domów dominują ozdoby o tym zabarwieniu. Można wyobrazić sobie kołyszące się czerwone lampiony, które delikatnie migocząc oświetlają otoczenie. Z półmroku wyłonią się tradycyjne ozdoby, figurki złotych smoków, będące symbolem szczęścia oraz pięknie zdobione zwierciadła również mające za zadanie ochraniać domostwo przez złem.

Pierwszy dzień świąt spędza się w gronie najbliższych we własnym domu. W kolejne dni odwiedza się krewnych bądź przyjmuje ich we własnym domu. Wielką atrakcją tego okresu są organizowane w parkach i świątyniach wielkie festyny, podczas których można podziwiać taniec lwa i smoka, pokazy sztuk walki, artystów muzycznych i akrobatów.

W Szczecinie aura może i nie dała powodów do cieszenia się początkami wiosny, ale oczywiście nie przeszkodziło nam to w kultywowaniu tradycji, jaką stało się już dla naszego Stowarzyszenia obchodzenie Chińskiego Nowego Roku. Niestety nie udało nam się w tym roku uczcić Chun Jie w "obowiązującym" terminie, ale przecież nie data się liczy, a rodzinna atmosfera i możliwość spotkania się na bardziej neutralnym gruncie niż sala treningowa.

Na dzień uroczystości obraliśmy wieczór 13 lutego, który, aby dodać jej wyjątkowości, wypadł w piątek. W licznym gronie spotkaliśmy się w jednym z najprzyjemniejszych lokali orientalnych w naszym mieście, aby zasiąść wspólnie do kolacji. W otoczeniu wystroju utrzymanego w wschodniej konwencji i przy wtórze pasującej klimatem muzyki, zasiedliśmy do stołu. Na nim zaś w zastraszającym tempie zaczęły pojawiać się najrozmaitsze potrawy, oczywiście specyficzne dla kuchni azjatyckiej. Podczas zaspokajania naszych najbardziej wyrafinowanych zachcianek kulinarnych, mogliśmy spokojnie porozmawiać m.in. o arkanach naszego stylu i praktycznych doświadczeniach związanych z realną walką na ulicy. Poruszane tematy oczywiście dotykały najróżniejszych zagadnień, a rozmowy przeciągnęły się do późnych godzin wieczornych. W końcu wszyscy chętnie skorzystali z możliwości wymiany poglądów w luźniejszej atmosferze, niewymagającej zakładania dresów.


Iwona Gawęda

      


   SZKOŁA ARTYKUŁY  WYDARZENIA ZAJĘCIA MULTIMEDIA KONTAKT LINKI         

© 2004-2005 Copyright Szczecińskie Stowarzyszenie Kung-Fu Pięciu Zwierząt. All Rights Reserved.
webmaster